Modlitwa o natchnienie

Pusta kartka, tyle możliwości jej wypełnienia, a tu nagle nachodzi brak weny. Jeszcze przed chwilą mnóstwo myśli krążyło po głowie prosząc się o ich spisanie, a teraz gdzie się podziały? Czyżby wyleciały uchem pod wpływem usłyszenia jakiejś informacji z radia? Jak łatwo rozproszyć je i przegonić niczym płochliwe ptaki. Proszę zostańcie jeszcze na chwile. Pozwólcie, że przeleję was na papier. Może jesteście na tyle cenne, że zmienicie moje życie. Co jeśli to były genialne pomysły warte nagrody Nobla, a teraz taki przebłysk geniuszu szybko nie nastąpi? A może to ze mną coś nie tak? Może to już starość zżera szare komórki i pomysły produkowane przez mózg, który stanie się niebawem niepotrzebny do niczego oprócz podtrzymywania czynności życiowych? Czas się ogarnąć zaopatrzyć w notes i spisywać wszystko co dręczy, ciągnie za myśli i nie daje spokoju, na przekór zawodnej biologii.

DSC07198

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s