Przełam nudę w mieście – cz.II

Dziś ciąg dalszy wycieczki po Parku Miniatur, gdzie podziwiać można również makietę Gościnnego Dworu. Budynek ten znajdował się na placu Żelaznej Bramy, gdzie stanął w miejsce spalonych straganów targowiska Wielkopole. Była to unikatowa budowla ze względu na swój kształt, który przypominał kroplę wody i tak ogromne wykorzystanie żeliwa. Na dachu można było dojrzeć wiatrowskaz w postaci figury Merkurego, boga greckiego będącego patronem handlarzy i … złodziei. Budynek dzięki swojemu orientalnemu charakterowi przez wiele lat uznawany był za handlową ikonę miasta. W ponad 150 sklepach handlowali tu Polacy, Rosjanie i Żydzi, którzy na przestrzeni lat zdominowali sprzedaż w tym rejonie. Przed II wojną światową mieszkańcy wyznania żydowskiego stanowili ok. 30% całej populacji Warszawy. Dlatego też Gościnny Dwór był symbolem wielokulturowości stolicy. Z czasem budynek przykryto oszklonym dachem, ale niestety spłonął pod atakiem niemieckich bomb w 1939 r.

Pałac Leopolda Kronenberga

Oto pomnik mojej głupoty – tak określił swój pałac jej właściciel po zakończeniu budowy, która kosztowała 1 mln rubli w złocie. Multimilionera, bankiera, magnata kolejowego i zarazem potomka żydowskich kupców, stać było na taką wystawność. Budynek położony przy placu Małachowskiego został zaprojektowany przez berlińskiego architekta w stylu neorenesansu. Po śmierci właściciela spadkobierców nie stać było na utrzymanie pałacu i trafił ostatecznie pod siedzibę Banku Polskiego. Ten ogromny pałac służył tylko jako mieszkanie dla rodziny Kronenbergów i ich służby. Każdy z sześciu członków rodziny miał osobne wejście do budynku, który posiadał salę balową i ogród zimowy – wilgoć podtrzymywana była dzięki wielkim wannom z wodą parującą z podgrzewania drewnem. Tu zbudowano pierwszy w Polsce basen na dachu. Budynek został ostatecznie zburzony pod siedzibę francuskich ambasadorów, a o jego istnieniu przypomina jedynie tablica na hotelu Victoria.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

Innym eksponatem Parku Miniatur jest Budynek Giełdy Warszawskiej, który znajdował się na rogu ul.  Królewskiej i Marszałkowskiej. Początkowo był on ujeżdżalnią zaprojektowaną przez Jakuba Kubickiego. Potem znajdowała się tu też kawiarnia i zakład leczenia kumysem, czyli napojem na bazie mleka, a następnie gruntownie przebudowany według projektu Lanciego. Zachowano jednak  późnoklasycystyczny charakter, dodano trójkątny fronton z godłem Warszawy, postacią Merkurego i alegoriami przemysłu wydobywczego, rolnictwa i handlu. Znajdująca się tu właściwa sala giełdowa ma wymiary 27 na 15 metrów i całą wysokość budynku. Było tu tylko osiem okien, a lampy gazowe oświetlały i stanowiły jednocześnie wentylatory. Ogrzewanie natomiast zapewniały cztery piece na węgiel w kątach pomieszczenia.

Pozostałe obiekty w muzeum to: kamienica Kazimierza Granzowa, Pałac Lubomirskich czy Pałac Karasia. Zachęcam do odwiedzenia tego miejsca, bowiem wielkimi krokami zbliża się Noc Muzeów 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s