Nie jestem statystycznym Polakiem!

,,Blisko 90 procent Polaków przyznaje się do mniej niż siedmiu lektur rocznie, co oznacza, że regularnie książki kupuje i czyta zaledwie co 10 rodak.” Gdy pierwszy raz przeczytałam to zdanie, znacznie mnie zatrwożyło. Wiadomo, że w statystyce zawsze jest pewien błąd, ale dzięki Bogu jestem w tej mniejszości. Może warto przyjrzeć się, jak wygląda sprzedaż książek i ogólnie czytelnictwo w Polsce?

Oto kilka faktów! Około 30 procent książek sprzedawanych jest przez internet i nadal są to głównie książki papierowe, w ten sposób są po prostu tańsze. Czy tylko ceną kierują się polscy czytelnicy? Ważniejsza dla nas od ceny jest na szczęście treść – 38 procent respondentów za dobrą lekturę uważa taką, która ,,daje im możliwość oderwania się od rzeczywistości i przeżywania silnych emocji z jej bohaterami”. Inna grupa ceni książki za możliwość poszerzania wiedzy i znalezienie konkretnych informacji, a także za fakt, że zmuszają do myślenia. Zalewie jedna czwarta Polaków najbardziej docenia książki fast foody, czyli lektury, które czyta się łatwo, szybko i przyjemnie.

A jak statystyki mają się w Europie? W większości krajów UE czytelnictwo przekracza 50 procent, a w Czechach osiąga rekordowy poziom prawie 80 procent. Polacy wypadają blado na tym tle – jedynie nieco ponad 40 procent.

A jakie książki cenimy? Według badań Biblioteki Narodowej nadal sięgamy po bestsellery sprzed lat: m.in. Whartona, Forsytha, Archera i Coelho. Najlepszą reklamą dla książki jest nadal film. To właśnie po książki, o których jest w jakiś sposób głośno sięgają czytelnicy. Wynika to z pewnością z prawideł rządzących kulturą masową. Najczęściej  wymieniane w poprzednim roku książki to: ,,50 twarzy Greya”, ,,Millenium” oraz Pismo Święte. Czyli można podsumować, że to co nas interesuje to: seks, zbrodnia i wiara. Stąd też obserwujemy, że kryminały królują od wielu lat w rankingach najlepiej sprzedających się książek.

Kto czyta najwięcej? Absolwenci studiów wyższych – prawie 70 procent, a szczególnie o profilu humanistycznym lub nauk społecznych. Z kolei najmniej czytają osoby najstarsze – poniżej 35 procent, mieszkańcy wsi – 34 procent i robotnicy niewykwalifikowani – poniżej 20 procent. Zjawiskiem bardzo częstym są nawyki w rodzinie. Ponad 80 procent osób nieczytających przyznaje, że w ich domu nie czyta również nikt z bliskich.

Czytamy nie tylko książki zakupione, ale także te wypożyczone z biblioteki. Szansą na zwiększenie czytelnictwa w Polsce jest stworzony na lata 2014-2020 Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, który ma w tym czasie wydatkować 6 miliardów złotych na promocję czytania. W ramach tych działań oprócz rzecz jasna zakupu książek będzie udostępnianie legalnych książek w internecie, gdyż w tym kierunku najprawdopodobniej będzie podążało czytelnictwo.

Rynek książek elektronicznych – czyli e-booków w poprzednim roku osiągnął poziom 40 mln złotych i wiele wskazuje, że w kolejnym roku ta liczba podwoi się.  Już około 32 procent Polaków czyta książki elektroniczne, ale sięgamy w ten sposób również po prasę. I chociaż czytnik książek posiada zaledwie 2 procent społeczeństwa, to już za pomocą telefonów czyta książki prawie 15 procent, a na laptopie 60 procent. Czytelnictwo elektroniczne jest to też czytelnictwo bardziej intensywne niż tradycyjne, gdyż średnio w miesiącu amator e-booków sięga po trzy razy więcej pozycji niż jego ,,papierowy” odpowiednik. Co ciekawe z  e-booków zdecydowanie częściej korzystają mężczyźni niż kobiety.

A jak zachęcić do czytania osoby od tego stroniące? Ja stosuję strategię podrzucania książek o tematyce zbliżonej z hobby danej osoby, jednak nie przynosi ona dużych sukcesów. Możemy też nakłaniać przez zachwalanie korzyści płynących z czytania. A podstawowymi zaletami czytania jest oczywiście relaks, powiększanie wydolności pracy mózgu, walka z Alzheimerem, nauka empatii, skłonienie do myślenia i refleksji. Czytanie oprócz tego, że poszerza zasób naszej wiedzy o świecie i zasób słownictwa to inspiruje też do działania. Czyż nigdy nie zdarzyło Ci się zapragnąć, aby udać się w miejsca, w których toczyły się losy bohaterów czytanej w danej chwili książki?  Mi wielokrotnie. Taką książką była np. ,, Katedra w Barcelonie”. Nie omieszkałam udać się w to miejsce, gdy w końcu zrealizowało się moje marzenie o podróży do Hiszpanii, a po przeczytaniu ,, Aniołów i demonów” czytałam w internecie o trasach wycieczek po wiecznym mieście.

Od czytania może niestety odstraszać koszt książek. Średnia cena książki to według statystyk 22,70 zł. Więc z pewnością gdyby były tańsze, czytałabym więcej. Warto zatem poszukiwać alternatywnych dróg i oprócz pożyczania od znajomych czy w bibliotece korzystać z tzw. Wolnych Lektur.

Z ciekawych pozycji ostatnio czytałam:

  • ,,Chłopców” Andrzeja Saramonowicza,
  • ,,Muszkieterki” Anny M. Rędzio,
  • ,,Intymnie. Rozmowy nie tylko o miłości ” Janusz Wiśniewskiego i Zbigniewa Izdebskiego,
  • ,,Marilyn. Żyć i umrzeć z miłości ” Alfonso Signorini
  • Biografię Van Gogha i oczywiście trochę przewodników.

A co Tobie wpadło ostatnio w ręce?

Na podstawie raportu TNS Polska dla Biblioteki Narodowej.

book-436507_1920zdjęcie: pixabay.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s